Tag Archives: świat seriali

Świat seriali – polish magazine scansŚwiat Seriali – Skany magazynu

Świat seriali – polish magazine scans

Credit: @cuperekŚwiat Seriali – Skany magazynu

Credit: @cuperek

House jest jak samochódHouse jest jak samochód

Available only  in polish.

Jest najpopularniejszym lekarzem na świecie. Opowiadający o nim serial ogląda 51 milionów widzów. Grający doktora Gregory’ego House’a Hugh Laurie opowiada o kulisach powstawania serialu i o tym, co słynny lekarz zmienił w jego życiu.

Zaskakujący, podstępny i nieczuły. Wydawać by się mogło, że House nie ma dla nikogo litości. Ani dla pacjentów, którym nie szczędzi stresów, ani dla stażystów, których zmusza do morderczej rywalizacji?

„To, co może wydawać się okrucieństwem, zawsze ma jakiś cel. Często chce sprawdzić ludzi i postawić ich w trudnych sytuacjach, ale nigdy nie dąży do tego, żeby ponieśli klęskę. House skutecznie leczy pacjentów, a stażystów przygotowuje do odpowiedzialnych zadań. Wydaje mi się, że naprawdę ma dobre serce i chce tego, co najlepsze dla ludzi, z którymi się styka – tłumaczy aktor.

Aktor dodaje, że nawet surowy stosunek dr House’a do jego jedynego przyjaciela, Wilsona (Robert Sean Leonard), ma swoje drugie dno.

Reklama

„Znają się nawzajem, dzielą się przeżyciami w sposób, który ma w sobie coś z małżeństwa. Każdy z nich w obecności przyjaciela może być sobą, a są zupełnie różni” – wyjaśnia.

W każdym kolejnym sezonie serialu można się przekonać, że wbrew pozorom, dr House nie rozdał jeszcze wszystkich kart.

„Każdy aktor musi mieć w sobie tyle pokory, by zdawać sobie sprawę, że wszystko zaczyna się od tego, co wymyślą scenarzyści. Mam ogromne szczęście, że mogę prowadzić ten cudownie skonstruowany samochód.

– Jestem wdzięczny, że cały czas ktoś uzupełnia paliwo, jeśli to porównanie ma sens. Ale to ich samochód. Oni go zaprojektowali, a ja tylko jadę nim tam, gdzie mi każą. Podejrzewam, że wedle nich są jeszcze niezgłębione miejsca, sytuacje, w których House może się znaleźć, które ukażą jego lęki i pragnienia” – przekonuje Laurie.

Artysta przyznaje, że w serialu największy nacisk kładzie się na kwestie medyczne. Kolejne „szarady”, z jakimi stykają się lekarze, to bowiem najbardziej interesujące widzów kwestie.

„Za każdym razem, gdy dzieje się coś, co tłumaczy medyczną zagadkę, są to szczegółowo opisane procesy medyczne. To jest najważniejsze. Dopiero w drugiej kolejności podejmujemy temat relacji między postaciami. To trudne zadanie, a do tego trzeba jeszcze sprawić, by całość była ekscytująca i filmowa” – wyjaśnia

Laurie twierdzi, że nie wie jaka przyszłość czeka jego postać oraz jak długo będzie mógł się cieszyć jej graniem. Nie potwierdza ani nie zaprzecza doniesieniom na temat tego, że czekają go jeszcze dwa lata pracy. Mimo to, bardzo cieszy się ze swojej roli.

„Mam ogromne szczęście, że mogę robić to, co robię, grać postać, którą wciąż jestem zafascynowany i którą uwielbiam. Kocham ten serial i ludzi, z którymi pracuję, i byłbym głupi, gdybym nie chciał posunąć się tak daleko, jak posunie się serial. Mój plan – to praca w nim do samego końca. Ale dokąd dojdziemy, nie wiem. Może wszystko skończy się za tydzień, a może za rok lub dwa – kończy aktor.

swiatseriali.pl

Szczęśliwy równa się nudny? Szczęśliwy równa się nudny?

Available only in polish.Chociaż jako dr Gregory House diagnozuje najtrudniejsze medyczne przypadki, prywatnie unika dawania rad. Przez lata odnosił sukcesy w… użalaniu się nad sobą i zatruwaniu życia innym.

Po sześciu latach w skórze House’a nie zaczął się pan do niego upodabniać?

– Nie. I raczej mi to nie grozi, chociaż naprawdę lubię tego faceta. Po pierwsze: jest piekielnie inteligentny, a ja wcześniej zawsze grałem głupich ludzi: klaunów i błaznów.

Po drugie: nie zgadzam się z opinią, że brakuje mu umiejętności odczuwania współczucia i życzliwości. On tylko nie czuje potrzeby ich okazywania, a to jest różnica.
Reklama

Widzowie chyba też go lubią, bo starają się usprawiedliwiać jego zachowanie. Dlaczego?

– Złe cechy House’a, jego moralne upadki czy aspołeczne zachowania są łagodzone przez jego umiejętności jako lekarza. Gdyby był choć odrobinę mniej utalentowanym medykiem, byłby nieznośny. Faktem jest, że kiedy stajesz twarzą w twarz ze śmiercią, chcesz mieć najlepszego lekarza, niezależnie od jego charakteru.

Podobno czytając skrypt odcinka pilotowego, był pan przekonany, że House to bohater drugoplanowy…

– Rzeczywiście. Tradycją amerykańskiej telewizji jest, że główny bohater jest zawsze moralnie dobry, co też oznacza, że zawsze jest przystojny, bo dobry wygląd i moralne oddanie idą w Hollywood w parze. Te cechy ma Wilson, ale nie House.

A jak Pan wytłumaczy brak wiary w sukces serialu?

– To wina statystyki (śmiech). Statystycznie liczba amerykańskich seriali, które po pilocie dostają zielone światło na cały sezon, a potem zostają przedłużone na kolejny, naprawdę nie jest duża.

Serial odniósł sukces. Jest pan gotowy na 10 sezonów?

– Nie wiem. House jest zbyt niestabilny na 10 sezonów. Tkwi w nim element samodestrukcji.

Czy to oznacza, że House nigdy nie będzie szczęśliwy?

– House to nałogowiec. Jest uzależniony nie tylko od obsesji rozwiązywania problemów, ale też od wszelkich możliwych wzorców zachowań. Przejawia skłonność do wycofywania się w swoje złośliwe i samotne „ja”. To nie jest typ, który pewnego dnia „zobaczy światło” i radykalnie zmieni swój sposób myślenia i postępowania. Trudno mi wyobrazić sobie House’a szczęśliwego. Straciłby cały swój urok, skończyłby ze złośliwościami i stałby się nudny.

A aktor Hugh Laurie jest szczęśliwy?

– Przez lata próbowałem przekonać siebie do myślenia, że szklanka jest w połowie pełna. Efekt był mizerny. Odnosiłem jednak ogromne sukcesy w użalaniu się nad sobą. Musiało upłynąć dużo czasu, zanim zrozumiałem, że zatruwam życie innym. Przestałem się więc użalać nad sobą. Rodzina i przyjaciele odetchnęli z ulgą, a ja poczułem się szczęśliwy.

Czy zdarza się panu postawić diagnozę?

– Mój ojciec był lekarzem, a ponieważ miałem głos łudząco podobny do jego głosu, zdarzało mi się wystawiać diagnozę przez telefon. Oczywiście nie decydowałem o sprawach życia czy śmierci. Starałem się dawać neutralne porady, a najczęściej sugerowałem zażywanie tego, co wcześniej zapisał ojciec. O ile wiem, nie straciłem ani jednego pacjenta! To jednak przeszłość. Gdybym dziś znalazł się w takiej sytuacji, natychmiast wyjaśniłbym nieporozumienie. Nie mam pamięci do terminów i procedur medycznych. Uczę się tekstu na pamięć. 20 minut po nagraniu sceny wszystko zapominam.

– Nie oszukujmy się: to House jest błyskotliwym lekarzem, a Laurie ma mózg wielkości orzecha. Miałem w ręku kilka numerów magazynu „New England Journal of Medicine” i na każdej stronie znajdowało się od 50 do 100 słów, które widziałem po raz pierwszy w życiu! Co tu ukrywać, wystarczy, że widzę w scenariuszu słowa „tętnica wieńcowa”, a oblewa mnie zimny pot.

Gdyby jednak dr Hugh Laurie musiał udzielić zdrowotnej rady, jak by ona brzmiała?

– Jedzcie więcej zielonych warzyw. Ja nie jadłem i popatrzcie, na kogo wyrosłem (śmiech).

Szczęśliwy House – czy to w ogóle możliwe? Szczęśliwy House – czy to w ogóle możliwe?

Available only in polish.

Od momentu zakończenia szóstej serii wiadomo, że House i Cuddy będą razem. Same jednak romantyczne wynurzenia z finału nie zapewnią im przecież szczęśliwego „ever-after”. Związek trzeba budować w pocie czoła, zwłaszcza jeśli jesteś kimś takim jak House. Wszyscy fani serialu zastanawiają się teraz, jakie zmiany zajdą w diagnoście, teraz gdy udało mu się w końcu osiągnąć coś, co uważał za spełnienie.

Wiadomo już, że w noych odcinkach zobaczymy szczęśliwego House’a. Laurie pół żartem, pół serio mówił, że szkoląc się do odgrywania nowej twarzy House’a pogwizdywał pod nosem przez tydzień.

Mimo że ani House, ani Cuddy nie wchodzą w ten związek na „czysto”, ich romans może jednak rozwijać się w dobrym kierunku – tak przynajmniej stwierdził ostatnio Laurie.
Reklama

Na nasze oko, po prostu, cały siódmy sezon będzie poświęcony wzlotom i upadkom w związku Huddy i zależnie od reakcji fanów, scenarzyści rozwiną ich historię.

swiatseriali.pl

Świat seriali: House bez tajemnic.

Artykuł ze świata seriali, dotyczący House’a. Za przysłanie artykułu dziękujemy naszej czytelniczce.