Tag Archives: onet

Lisa Edelstein on Being Single With No Children at Age 43Lisa Edelstein nie zamierza się ustatkować

Being single with no children at the age of 43 is just fine for Lisa Edelstein of ‚House,’ despite the pressure on her as a woman to have babies, the actress said on ‚The Wendy Williams Show’ (weekdays, syndicated). Edelstein said she’s comfortable with the choices she’s made in life and did what was natural for her.

„As a woman, I don’t think you can avoid … coming to terms with the end of your fertility in your life,” Edelstein said. „I think there’s just so much pressure … to do certain things as a woman that if you don’t end up doing them, you feel like you’ve somehow failed when, actually, you just might have been acting naturally for you.”

Aktorka nie planuje w najbliższym czasie zakładać rodziny, ponieważ podoba jej się życie solo.

Lisa Edelstein, czyli Dr Lisa Cuddy z serialu „Dr House”, przyznaje, że odczuwa presję otoczenia, które chętnie widziałoby ją z mężem i dziećmi. Jednak aktorka, która wkrótce skończy 44 lata, nie zamierza się ustatkować.

– Czasami czuję presję. Niestety, kiedy jest się kobietą, zaraz dowiadujesz się, że kończy się twój okres płodności – mówi Edelstein – Jest tyle presji społecznej – ze strony Hollwood, ze strony religii, rodziny czy nawet sąsiadów – by, jako kobieta, robić określone rzeczy, że jeśli ich nie robisz, to zaczynasz czuć, że poniosłaś jakąś porażkę. Ja jednak uważam, że może po prostu robisz to, co dla Ciebie naturalne.

Fry and Laurie hope to reunite in HouseStephen Fry tęskni za współpracą z Hugh Laurie’em

Stephen Fry and Hugh Laurie plan to work together again in Hugh’s Golden Globe-winning US drama House, which screens in the UK on Five.

But the multi-skilled 51-year-old admits they still have to find the perfect role for him to play.

“We joke about whether I could play a doctor even crueller, nastier, ruder than House,” says Stephen, who met Hugh at Cambridge University and has since worked with him in Blackadder, Jeeves and Wooster and their sketch show A Bit of Fry and Laurie.

“Or perhaps I should be a better diagnostician than House, but incredibly nice just to annoy him. Or he should have a smarter older brother, because House is based on Sherlock Holmes. Instead of Watson he has Wilson, and he lives in Baker Street, and of course he has a drug addiction, so I could be his brother Microft!”

Stephen adds that he won’t be sporting an accent like Hugh Laurie, whose American drawl initially alienated some English viewers.

“I would be English,” he insists. “I wouldn’t attempt to be American!”

Stephen was set to appear in House before, but due to other commitments he instead appeared in Sky1’s Bones – a forensic drama made by Fox in the same studio.

“I always stay with Hugh whenever I appear in Bones,” says Stephen, who has a regular on-off role as shrink Dr Gordon Wyatt. “They’ve asked me to go back and do series five this year, which will be a pleasure!”

Stephen has just completed filming a documentary series for the BBC, and a new series of Kingdom, which screens in June. He is also about to film another 16 episodes of QI, which screen on BBC Two.

“I may even write a diet book, because I struggled to shed over five stone!” says Stephen, who went from 21 stone to just over 15 stone since the beginning of the year. “It’s mostly through walking and dieting. It’s also certainly helped with my depression!”

WhatsOnTV.com

Stephen Fry i Hugh Laurie nie wykluczają ponownej współpracy.

Brytyjski komik Fry przyznaje, że byłoby mu bardzo przykro, gdyby miał już nigdy nie spotkać się przed kamerą ze swoim kolegą, z którym występował w takich produkcjach telewizyjnych, jak „Jeeves And Wooster”, „Czarna Żmija”, czy „A Bit of Fry and Laurie”.

– Myślę, że kiedyś wystąpię w jednym z odcinków serialu „Dr House”. Hugh twierdzi, że bardzo mu na tym zależy. Do tej pory zawsze tak się składało, że nie było to możliwe. Podoba mi się pomysł zagrania lekarza, który byłby jeszcze bardziej nieuprzejmy dla pacjentów i personelu, niż Hugh. Myślę, że to byłoby naprawdę zabawne. Mógłbym też zagrać kogoś, kto jest nieprawdopodobnie miłym, a jednocześnie lepszym diagnostą, niż House!

onet.pl

Hugh Laurie uważa się za smutasaHugh Laurie uważa się za smutasa

Available only in polish.

Hugh Laurie nie uważa, aby był szczególnie zabawną osobą.

Gwiazdor seriali „Doktor House” i „Czarna żmija” przyznaje w wywiadzie dla magazynu „Parade”, że nie nazwałby siebie zabawnym człowiekiem.

– Nigdy nie myślę o sobie, jako o kimś śmiesznym. Sądzę, że jestem raczej ponury, a śmieszne rzeczy budzą we mnie podejrzliwość. Nigdy nie wiem, jak sobie z nimi radzić. Wiem, że ta cecha bywa uciążliwa dla ludzi, z którymi przebywam – mówi aktor.

onet.pl

Hugh Laurie doceniony jako pisarzHugh Laurie doceniony jako pisarz

Available only in polish.

Francuscy czytelnicy są zachwyceni powieścią angielskiego aktora Hugh Laurie znanego z roli w serialu „Dr. House”.

Francuska wersja powieści „Sprzedawca broni”, „Tout Est Sous Controle”, trafiła w kraju nad Sekwaną na listę bestsellerów.

„Sprzedawca broni” to historia Thomasa Langa, byłego żołnierza, obecnie ochroniarza do wynajęcia, który dostaje nietypową propozycję – zlecenie zabójstwa. Odmawia, a nawet usiłuje ostrzec potencjalną ofiarę i wplątuje się w aferę rządową.

Prawa do ekranizacji bestsellera brytyjskiego aktora zakupiło ostatnio studio United Artists.

onet.pl

Traktorzystki i intelektualistki. Wszystkie uwielbiają oglądać „Dr House’a” Traktorzystki i intelektualistki. Wszystkie uwielbiają oglądać „Dr House’a”

Available only in polish.

Jak pisze dziennik „Polska – The Times”, tytułowy bohater amerykańskiego serialu Dr House dokonał rzeczy niebywałej: nie tylko rozkochał w sobie legion kobiet na całym świecie, ale już od pięciu lat utrzymuje je w stanie permanentnej fascynacji sztuką medyczną.

Seriali medycznych było już wiele. Są wśród nich komedie, dramaty, opery mydlane. Lekarze, obok policjantów i agentów FBI, są jedną z bardziej uwielbianych przez twórców seriali grup zawodowych. Nic w tym dziwnego… Fascynują nas osoby, które oddają za innych życie lub ratują życie innym.

Ale nie doktor Gregory House. On twierdzi, że nie leczy ludzi, tylko choroby.

Na pierwszy rzut oka kompletna beznadzieja. Doktor House ma kiepskie podejście do pacjentów. Najchętniej nie miałby go wcale – nie lubi rozmawiać z pacjentami i unika tego za wszelką cenę.
Jest leniwy, brutalnie szczery, niegrzeczny i uzależniony od środków przeciwbólowych.

Po przyjrzeniu się bliżej dr. Gregory’emu House’owi z wzorcowego szpitala w New Jersey okazało się, że nowa postać w panteonie masowej wyobraźni, to najlepszy detektyw od czasu Monka w polskiej telewizji.

Tyle tylko, że zamiast wszelakiej maści przestępców, House wykrywa choroby. A, że interesują go one bardziej niż pacjenci… No cóż nikt nie jest doskonały.

Za co go więc uwielbiają wszystkie fanki, czyli prawie cała damska populacja na świecie?

Hmm… Pewnie jakoś tak banalnie: wiecznie nie ogolony i naszprycowany prochami przeciwbólowymi lekarz, pod powłoką cynizmu i arogancji, jest z pewnością nadzwyczaj ciepły i wrażliwym facetem. I każda z fanek chce to ciepłe podbrzusze odkryć.

To właśnie ta powłoka gburowatości zapewnia mu tak wielkie powodzenie wśród widowni znudzonej cukierkowatymi obrazami nienagannie uczesanych lekarzy.

Największym skarbem serialu jest jednak odtwórca głównej roli. Hugh Laurie, bo o nim mowa, stworzył kreację, która sławi cały serial (zdobywca dwóch Złotych Globów, dla najlepszego aktora w serialu dramatycznym).

„Dr House” to wzorowy przykład receptury na doskonały, inteligentny i popularny serial. Wniosek z tego jest bardzo prosty – choć często, świadomie lub nie, ignorowany – najważniejszy jest bohater.

onet.pl

Hugh Laurie regrets talking about his depressionHugh Laurie żałuje swojej szczerości

Last year, Hugh Laurie really opened up about his battle with depression. He was extremely honest about the daily and yearly struggles he’s faced, and many applauded him for speaking with such eloquence and candor. As it turns out, Hugh regrets being so forthcoming and honest. He gave an interview to Parade Magazine (quotes via Showbiz Spy) in which he says he wishes he’d kept his mouth shut. He thinks, in retrospect, it sounded like whining from someone who lives a very privileged life. I disagree, but I do see his point:

Hugh Laurie regrets divulging details about his battle with depression – because it riles him when other celebrities whinge about their privileged lives.

The British star recently revealed he was once so low he sought treatment in the mid-1990s – and immediately wished he hadn’t been so forthcoming with details about his personal life.

He tells Parade magazine, “I wish I’d kept my mouth shut about that… Now an undue weight has been given to this aspect of my life.”

“I don’t like to be thought of as this guy who has nothing else to talk about except how miserable my lot was.”

“I remember watching Mel Gibson on some show once, and he was being asked about his belief in the afterlife. Gibson said, ‘Well, I can’t believe this is all there is.’ And I thought, ‘Wait a minute. You’re Mel Gibson. You have millions of dollars. You’re a great-looking chap with every conceivable blessing that could be bestowed upon a man. And that’s not good enough?’”

“So you can see why I’m hesitant to talk about any trivial pain I have. I find myself going, ‘Oh, for God’s sake, Hugh. Pull yourself together.’”

“I do know depression is a disease… It is the last great taboo – something people still don’t want to talk about.”

celebitchy.com

Gwiazdor serialu „Dr House” twierdzi, że niepotrzebnie przyznał się publicznie do depresji.

Hugh Laurie, który niedawno opowiadał o swoich zmaganiach z chorobą, doszedł do wniosku, że niepotrzebnie informował o tym opinię publiczną.

– Nie chcę, żeby ludzie widzieli we mnie faceta, który potrafi jedynie narzekać na swój nieszczęśliwy los – przyznaje ekranowy Gregory House.

Gwiazdor popularnego serialu zdradza, że nie znosi ponurej aury, jaką roztaczają wokół siebie niektóre gwiazdy.

– Oglądałem kiedyś wywiad z Melem Gibsonem – opowiada Laurie. – Ktoś zapytał go o życie pośmiertne, a on odpowiedział: „Nie wierzę, żeby to, co mi się teraz przytrafia, to było już wszystko”. „Dobre sobie”, pomyślałem. „Jesteś Melem Gibsonem, super przystojnym facetem z mnóstwem pieniędzy. I to ci nie wystarcza?! – kontynuuje aktor, przyznając, że od tej pory stara się kontrolować napady złego nastroju.

Gwiazdor serialu „Dr House” wyjaśnia jednocześnie, że ma świadomość faktu, że depresja jest chorobą.

– To jeden z ostatnich tematów tabu – wyjaśnia swoją niechęć do mówienia o zaburzeniach nastroju – nikt nie lubi się przyznawać do tego, że nie jest w dobrej formie.

Onet.pl

Which TV doctor you like the most?Serialowi lekarze – którzy podobają Ci się najbardziej?

Which TV doctor you like the most? You can vote for House here:

House

W rankingu serialowych lekarzy, prowadzonym przez serwis onet.pl, możecie wybrać swoich ulubionych serialowych lekarzy. Jedną z możliwości jest House. By na niego oddać głos, wystarczy przejść na stronę rankingu.

Ranking.


Czule wspomina dawny związek z Emmą Thompson.

Hugh Laurie bardzo czule wspomina swój dawny związek z Emmą Thompson. Brytyjscy aktorzy byli parą podczas studiów na prestiżowym uniwersytecie w Cambridge i chociaż z czasem rozstali się zakładając własne rodziny, gwiazdor serialu „Dr House” do dziś z sympatią wspomina minione czasy.

Muszę przyznać, że to były wspaniałe dni. Wtedy nawet nie wyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy mieszkać w Hollywood. Ameryka była dla nas równie odległa i nieosiągalna, jak El Dorado. Najważniejsza była dla nas dobra zabawa. Patrząc na Emmę zawsze miałem wrażenie, że obserwuję słońce, wiatr albo inny żywioł. Już wtedy nie dało się przeoczyć jej talentu – wspomina aktor w wywiadzie dla gazety „New York Post”.

Onet.pl

Subiektywnie: 10 najlepszych seriali 2008 roku

Redakcja onet.pl przygotowała subiektywny ranking 10 najlepszych seriali 2008 roku. na liście znalazł się również House.

Kto raz pokochał House’a, ten już nie przestanie go wielbić. Choć w Stanach emitowany jest właśnie piąty sezon i zdawać by się mogło, iż serial przemienił się w klasyczną tasiemcową szpitalną operę mydlaną, to jednak Hugh Laurie ze swoimi niebieskimi oczami i cynicznymi uwagami znudzić nikogo nie może.  Kolejne wymyślne przypadki, nowi dziwacy – zdaje się, że wyobraźnia scenarzystów nie zna granic. „Dr House” ciągle należy do grona najciekawszych współczesnych seriali, a jeżeli chodzi o tematykę medyczną – nie ma sobie równych. (Dagmara Romanowska)