Tag Archives: emma thompson

Hollywood 411: Walk of FameHollywood 411: Walk of Fame

Hollywood 411: Walk of Fame

Hollywood 411: Walk of Fame

Hugh Laurie at Emma Thompson’s Walk of Fame EventHugh Laurie z Emmą Thompson – Walk of Fame

Hugh Laurie at Emma Thompson’s Walk of Fame Event

Hugh Laurie z Emmą Thompson – Walk of Fame

Emma Thompson – Walk of fame – with Hugh Laurie – PicturesWalk of fame z Emmą Tompson (z udziałem Hugh Laurie) – zdjęcia

Emma Thompson – Walk of fame – with Hugh Laurie – Pictures

Walk of fame z Emmą Tompson (z udziałem Hugh Laurie) – zdjęcia

Czule wspomina dawny związek z Emmą Thompson.

Hugh Laurie bardzo czule wspomina swój dawny związek z Emmą Thompson. Brytyjscy aktorzy byli parą podczas studiów na prestiżowym uniwersytecie w Cambridge i chociaż z czasem rozstali się zakładając własne rodziny, gwiazdor serialu „Dr House” do dziś z sympatią wspomina minione czasy.

Muszę przyznać, że to były wspaniałe dni. Wtedy nawet nie wyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy mieszkać w Hollywood. Ameryka była dla nas równie odległa i nieosiągalna, jak El Dorado. Najważniejsza była dla nas dobra zabawa. Patrząc na Emmę zawsze miałem wrażenie, że obserwuję słońce, wiatr albo inny żywioł. Już wtedy nie dało się przeoczyć jej talentu – wspomina aktor w wywiadzie dla gazety „New York Post”.

Onet.pl

Po znajomości trafi do serialu?

Emma Thompson marzy o gościnnym występie w amerykańskim serialu „House”, którego gwiazdą jest jej dawny partner Hugh Laurie.

Brytyjska gwiazda, która obecnie jest żoną aktora Grega Wise, spotykała się z Laurie’em na początku lat 80. i do dziś pozostaje z nim w bliskiej przyjaźni, zaś znany komik chętnie obsadziłby ją w swoim popularnym serialu.

– Emma pilnie śledzi mój serial, chociaż w Wielkiej Brytanii emitują na razie starsze serie i wiem, że chętnie zagrałaby gościnnie małą rólkę – mówi Laurie podkreślając, że mimo wszystko nie chciałby wykorzystywać swojego gwiazdorskiego statusu do zapewniania kolegom pracy. – Nie wyobrażam sobie, że mógłbym traktować swoją pracę w serialu jak swego rodzaju klub, w którym mogę powiedzieć: „Och, wystarczy, że wspomnisz o mnie, żeby cię wpuścili” – dodaje.