Od zdjęcia z Jordanem do pracy z dr Housem.

Niezwykła grupa lasek zgromadziła się wokół Chicago Cubs. Miszeffsky pisał już, że playoffową klęskę z Los Angeles Dodgers opłakiwały Marissa Miller, Shania Twain, Jenn Sterger. Pomagała im z pewnością jeszcze jedna celebrytka. Okazuje się bowiem, że tym mniej znanym baseballistom kibicuje aktorka- znana z serialu o naszym ulubionym lekarzu – Jennifer Morrison.

O tym, że Jennifer lubi sport całe Stany dowiedziały się już gdy była dzieckiem. Mała Morrison udzielała się bowiem jako małoletnia modelka, dzięki czemu trafiła nawet na okładkę przeznaczonej dla brzdąców edycji ”Sports Illustrated”. W dodatku pozowała z samym Michelem Jordanem. Zaszczyt, po którym my pewnie przez kolejne cztery lata nie zdejmowalibyśmy koszulki Bullsów nie zrobił na niej większego wrażenia i zamiast Bykom od dziecka kibicowała innej ekipie z Wietrznego Miasta- Chicago Cubs. Jako że w baseballu nie ma cheerleaderek Morrison musiała zająć się czymś innym i w wieku piętnastu lat zaczęła karierę aktorską. Na rolę, która sprawiła, że do historii nie przejdzie jako Ta-Dziewczynka-Koło-Michaela czekała do 2004. Wtedy bowiem świat poznał ją jako panią doktor Allison Cameron z przepopularnego serialu ”dr House”. Sława, pieniądze i inne ciekawe rzeczy nie zmieniły jednak jej kibicowskich upodobań i podobno nadal można ją zobaczyć na meczach Cubsów. A widok ten jest całkiem niezły.

pobandzie

Still quiet here.sas