Lubi krew i posokę.

Jesse Spencer, czyli dr Robert Chase w serialu „Dr House”, przyznał niedawno, że sam mógłby być lekarzem.

Australijski aktor pochodzi z bardzo lekarskiej rodziny: jego dwóch braci jest chirurgami, a siostra właśnie studiuje na akademii medycznej.

Jednocześnie serialowy dr Chase przyznał, ze jego „medyczne” wygłupy czasem frustrują prawdziwych lekarzy w czasie zabiegów chirurgicznych.

„W pewien sposób lubię wnętrzności, krew i posokę” – powiedział Spencer „New York Post” – „Uwielbiam, gdy mnie tną lub pobierają krew. Zawsze uważam, że wiem, o czym mówię, więc oferuję moją własną opinię na dany temat. Ale moi lekarze mówią tylko wtedy: „Oj, nie no Jesse, proszę… Jesteś aktorem…”.

Najwidoczniej coraz częściej aktorzy w amerykańskich serialach aż za bardzo wczuwają się w rolę. Nie tak dawno przecież Michael C. Hall (w serialu „Dexter” gra seryjnego zabójcę i policjanta zarazem) stwierdził, że mógłby zaplanować zbrodnię doskonałą.

Still quiet here.sas